czwartek, 8 stycznia 2015

809 ==> kosmetyki naturalne Planeta Organica - Lifetree.pl



U zaprzyjaźnionych blogerek czytałam wiele dobrego o kosmetykach Planeta Organica. Co tu dużo mówić, pozazdrościłam i sama sobie na początek, z ciekawości zamówiłam 3 kosmetyki. 
Szampon do włosów, scrub do ciała oraz glinkę do ciała i włosów.
Wszystkie poniższe produkty, kupiłam w atrakcyjnych cenach w sklepie: 



1. Jamajski scrub do ciała

Cena: 38,90 za 450 ml

Opis producenta:
Peeling jamajski zawiera niezwykle skuteczne i naturalne składniki aktywne, stymulujące proces regeneracji i odbudowy komórek skóry. Karaibskie komponenty roślinne zapewniają doskonałą ochronę przed niekorzystnymi warunkami zewnętrznymi, a także przydają unikalne wrażenia zapachowe.
Peeling jamajski umożliwia intensywną regenerację skóry, a także powstrzymuje procesy starzenia. Zabezpiecza również przed niekorzystnym działaniem promieniowania UV oraz przyciąga niezwykłym i świeżym zapachem.

Sposób użycia:
Peeling jamajski należy w niewielkich ilościach nanosić na wilgotną skórę, a następnie przez kilka minut wcierać go lekkimi masującymi ruchami. Po zabiegu całość należy obficie spłukać letnią wodą.

Składniki aktywne:
Orzech kokosowy – zawiera duże ilości tłuszczy nasyconych, witamin z grupy B, witaminy C, soli mineralnych, magnezu, wapnia i żelaza, które umożliwiają regenerację skóry, również szczególnie wrażliwej, a także podniesienie jej sprężystości.
Ekstrakt z Orchidei – przyczynia się do ochrony DNA i zachowania membrany komórkowej skóry, a tym samym powstrzymuje proces starzenia. Orchidea stymuluje także produkcję białek przeciwzapalnych i kontroluje nadprodukcję melatoniny.
Organiczny olej papai – dostarcza skórze bogactwo witamin A i B, a także karotenoidów w formie likopenu. Olej pozwala chronić przed promieniowaniem UV, stanowiąc dokonały antyoksydant, zabezpieczający przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Papaja nadaje skórze głębokie i intensywne nawilżenie, a także wyjątkowy i owocowy zapach.

Moja opinia:
Pierwsze wrażenie po odkręceniu wieczka - obłędny zapach, intensywny, mocny. Ujął mnie bezapelacyjnie i kupił w 100%. Między innymi dzięki zapachowi, jest to mój ulubieniec z całej trójki. Zreszą jak już wiecie, pilingi stanowią moją manię i nieuleczalnego fioła.
Skóra po użyciu jest mięciutka i gładka. Ślicznie pachnie i ten zapach utrzymuję się nawet na drugi dzień. Słabo się pieni, ale jest bardzo bardzo wydajny. Spokojnie ten piling wystarczy na bardzo długi czas. Nie używamy go przecież codziennie. Jest to produkt dla mnie z tych lepszych, ponieważ bardzo mocno zdziera, nie wszyscy lubią to w kosmetykach tego typu, a ja staram się właśnie wybierać i szukać takie, mocno złuszczajace. Ten warunek spełnił zupełnie.
Piling mnie nie podrażnił, ani nie uczulił. Nie wysusza skóry.. 
Dla mnie to produkt bez wad. 
Zasłużył na pełne 100 punktów w swojej kategorii. Gorąco polecam !!!







2. Szampon odżywczy  Aleppo


Cena 16,90 za 280 ml

Opinia producenta:
Szampon odżywczy Aleppo do wszystkich rodzajów włosów umożliwia łatwy dostęp i czerpanie z arabskich tajemnic piękna kobiecych włosów, a ponadto wprowadza do ich pielęgnacji atmosferę orientalnych baśni. Do stworzenia tego szamponu posłużono się wielowiekową i skrzętnie skrywaną recepturą, opartą na oliwie z oliwek, ekstrakcie z owoców fig, róży damasceńskiej oraz czarnym kminku.
Kosmetyk nie zawiera SLS, SLES, parabenów, PEG, GMO, produktów z przerobu ropy naftowej, ani innych substancji drażniących. Zawiera certyfikowane składniki organiczne.

Sposób użycia:
Szampon należy nanosić masującymi i okrężnymi ruchami na mokre włosy, do czasu równomiernego rozłożenia i wytworzenia piany. W następnej kolejności włosy należy dokładnie wypłukać ciepłą wodą.

Składniki aktywne:
Organiczna oliwa z oliwek (Organic Olea Europaea Fruit Oil) – dostarcza witaminy z grup A, B, C, D, E, F, K, a także wiele minerałów, aminokwasów, oraz białek i antyseptyków. To niezwykle cenne zestawienie składników normalizuje pracę gruczołów łojowych skóry głowy, a także dostarcza włosom wszystkich niezbędnych dla ich zdrowia i urody w pełni naturalnych substancji.
Wyciąg z owoców figowca (Ficus Carica Fruit Extract) – zawiera niezwykłe bogactwo witamin z grupy A i C, a także naturalną ficynę, będącą unikalnym enzymem roślinnym. Dzięki zawartości pektyn, cukrów oraz polisacharydów szampon odżywczy Aleppo intensywnie odżywia, a także zmiękcza włosy i odnawia ich strukturę, nadając świeżego i naturalnego wyglądu.
Róża damasceńska (Organic Rosa Damascena Flower Oil) – ten niezwykle ceniony w kosmetyce naturalny składnik pozwala na podtrzymanie optymalnego bilansu nawilżenia włosów, a także chroni je przed skutkami szkodliwego promieniowania UV.
Czarny kminek (Nigella Sativa Seed Extract) – dzięki jego zawartości szampon odżywczy Aleppo dodaje włosom cudownej miękkości, jak również nasyca skórę głowy przeciwutleniaczami, niezwykle skutecznie chroniącymi przed procesem starzenia.

Moja opinia:
Pierwsze wrażenie znowu ma mój nos. Odkryłam arabskie, egzotyczne nuty. Dość niespotykane, i nietypowe. Nie nieprzyjemne, inne. Przyzwyczaiłam się do nich, otulały mnie podczas mycia. 
Drugim wielkim plusem tego szamponu jest pompka. Jak ja kocham kosmetyki z pompką, które pozwalaja dozować tyle produktu ile chcemy. 
A trzecim wielkim plusem, jest brak SLS-ów oraz parabenów w składzie kosmetyku. 
Szampon słabo się pieni (co jest normą, w przypadku kosmetyków naturalnych), ale za to bardzo dobrze oczyszcza i myje włosy. Trzeba rozprowadzać szampon na bardzo wilgotnych włosach, inaczej mycie jest mordęgą. 
Dla mnie szampon jest mało wydajny, gdyż jest dość gęsty, a ja już mam dłuższe włosy i muszę go stosować więcej. Czy odżywia włosy to nie wiem, ale na pewno ich nie plącze ani nie podrażnia skóry głowy. 
Wielkim minusem dla mnie jako świeżo farbowanej blondynki, jest to, że wyciąga czerwone pigmenty, które nie do końca się usunęły przy dekoloryzacji z włosa i moje włosy zrudziały bardziej niż bym sobie tego życzyła. 
Szampon nie jest rewelacyjny, ale jest bardzo dobry. Ot, przyzwoity kosmetyk.
Na skalę 10 punktów otrzymuje ode mnie 8 punktów, co uważam za bardzo dobrą ocenę. 








3. Czarna glinka marokańska 


Cena 39,90 za 450 ml

Opinia producenta:
Czarna glinka marokańska przeznaczona jest do codziennej pielęgnacji skóry ciała i włosów. Dzięki swoim wyjątkowym właściwościom jest idealnym środkiem pielęgnacyjnym, również dla szczególnie wrażliwej skóry i zniszczonych włosów. Dzięki efektowi drenażu limfatycznego posiada doskonałe właściwości antycellulitowe. Spełnia także rolę naturalnego szamponu, nadając włosom sprężystości i naturalnego wyglądu. Posiada bardzo dobre właściwości mydlące.
Czarna glinka marokańska do pielęgnacji skóry i włosów Hair & Body Black Foaming Clay oparta jest na recepturze z zawartością gliny gassul, będącej naturalnym surowcem pochodzenia wulkanicznego. Jest ona ręcznie wydobywana w podziemnych kopalniach, a następnie oczyszczana czystą wodą. Posiada ona właściwości oczyszczające i umożliwiające sprawne usuwanie toksyn z organizmu. Glinę wzbogaca się dodatkiem olejku z czarnych oliwek, wzmacniającym właściwości odżywcze. Olejek z eukaliptusa decyduje z kolei o nadaniu skórze gładkości, a włosom pięknego i jedwabistego wyglądu. Dodatek olejku z drzewa balsamowego przyczynia się do wzmacniania cebulek i struktury włosów.

Sposób użycia:
Glinkę marokańską należy w niewielkich ilościach nanosić na wilgotne ciało i włosy, a następnie wykonywać ruchy myjące oraz delikatny masaż. Po wykonaniu zabiegu ciało i włosy należy obficie zmyć letnią wodą.

Składniki aktywne:
Glinka marokańska ghassoul (Ghassoul Clay) – jest niezwykle cennym źródłem magnezu i krzemu, a także nie zawiera żadnych sztucznych substancji chemicznych. Brak substancji drażniących i zapachowych pozwala na stosowanie jej do szczególnie wrażliwej skóry, nawet silnie unaczynionej i skłonnej do alergii. Posiada również silne właściwości absorpcyjne, usprawniające procesu oczyszczania i usuwania toksyn. Dzięki naturalnym właściwościom pieniącym marokańska glinka może spełniać rolę naturalnego mydła i szamponu do włosów. Posiada delikatne właściwości odtłuszczające i nie niszczy naturalnej powłoki ochronnej skóry. Nie uszkadza również podczas mycia łuski włosowej ani włókien keratynowych. Jej zastosowanie pozwala uzyskać niezwykle sprężyste i błyszczące włosy. Największą zaletą stosowania glinki marokańskiej jest możliwość zachowania równowagi biologicznej tkanek zewnętrznych organizmu.
Oliwa z czarnych oliwek (Organic Olea Europaea Fruit Oil ) – posiada silne właściwości odżywcze i nawilżające, dające ciału uczucie ulgi i ukojenia. Oliwa poprawia  decyduje również o gładkości i elastyczności skóry, zapewniając jej skuteczną i w pełni naturalną barierę ochronną. Czarna glinka marokańska dzięki zawartości oliwy tworzy delikatną warstwę ochronną skóry i włosów, zabezpieczającą przed działaniem niekorzystnych warunków czynników zewnętrznych.
Olejek eukaliptusowy (Organic Eucaliptus Globulus Leaf Oil) – wpływa na pobudzenie i lepsze  krążenie krwi w skórze, dzięki czemu poprawia się natlenienie i odżywienie tkanek. Pobudza również mechanizmy obronne organizmu. Czarna glinka marokańska, z zawartością olejku eukaliptusowego, zwalcza wszelkie obrzęki, a także przyśpiesza eliminację toksyn z komórek organizmu.
Olejek z drzewa balsamowego (Myroxylon Balsamum Oil ) – decyduje o wzmocnieniu cebulek włosowych, a także dzięki właściwościom antybakteryjnym doskonale łagodzi podrażnienia i przyśpiesza gojenie ran.
Olejek pomarańczowy (Citrus Aurantium Peel Oil) – jest doskonałym składnikiem regenerującym i ujędrniającym, o sprawdzonym działaniu antycellulitowym.

Moja opinia;
Do tej pory glinki, które używałam nie miały zapachu albo pachniały zwykłym błotem. Ta mnie pozytywnie zaskoczyła aromatem odświeżającego, relaksującego eukaliptusa. Spotkałam się z opiniami, że barwa glinki zniechęca do jej stosowania, mnie wprost przeciwnie, zachęciła. Miałam wcześniej styczność z błotnymi maseczkami Avonu, które też są czarne i je bardzo lubię. 
Nie używałam tej glinki do włosów, ale tylko do ciała oraz twarzy. Na twarzy się nie sprawdziła, spływała, maziała się, źle zmywała. Na wilgotne ciało nakładałam pastę tak jak maseczkę, i po kilku minutach zmywałam, spłukując ciepłą wodą i masując dłonią kolistymi ruchami.
Nie wysusza, odpręża, wygładza skórę. W połączeniu z wodą lekko się pieni.
Konsystencja glinki jest bardzo aksamitna, i dość wydajna.
Dużym plusem jest dla mnie łagodzenie podrażnień.
Na 10 pkt dostaje ode mnie 9 punktów. Minusik odejmuje za trudność w zmywaniu, jeśli przytrzymam ją na ciele zbyt długo, nie chce łatwo się zmywać.