Tam, gdzie las spotyka się z niebem




Prawie 150 tysięcy zachwyconych czytelników na platformie Goodreads.


„Tam, gdzie las spotyka się z niebem” Glendy Vanderah, ornitolożki zajmującej się zagrożonymi gatunkami ptaków, to światowy fenomen. To wzruszająca, cudowna i magiczna oraz pełna zaskoczeń historia, po której trudno jest wrócić do rzeczywistości. Od 23 marca br tę wyjątkową powieść będzie można znaleźć w polskich księgarniach.


Dwudziestosześcioletnia doktorantka ornitologii, Joanna Teale, wynajmuje mały wiejski domek, by badać zwyczaje lęgowe łuszczyków indygowych. Niespodziewanie w jej ogrodzie pojawia się, boso i w piżamie, dziewięcioletnia na oko dziewczynka, która przedstawia się jako Ursa i twierdzi, że przybywa z planety Hatrayeh (znajdującej się niedaleko ogona Wielkiej Niedźwiedzicy). Ursa pożyczyła sobie jedynie ciało zmarłej ziemskiej dziewczynki, by móc zbadać zwyczaje Ziemian i powrócić do siebie, gdy zobaczy pięć cudów.


„Tam, gdzie las spotyka się z niebem” czyta się z zapartym tchem i nie sposób się od niej oderwać. Czytelnik wciąż nie wie, czy ma do czynienia z powieścią science-fiction czy z dramatem psychologiczno-obyczajowym i napięcie nie spada do samego końca.

To książka, którą należy odkrywać i smakować powoli. Nie ma w niej nic banalnego, bohaterowie są tak wyraziści, że czytelnik ma wrażenie, jakby poznał ich naprawdę podczas pełnej przygód podróży. To książka dla wszystkich, którzy nie odnajdują się w społeczno-psychologicznych schematach i odrzucają powszechne i powierzchowne wzorce. Dzięki niej mamy szansę zajrzeć w głąb siebie i doznać swego rodzaju katharsis.