środa, 21 października 2015

955 ==> Yankee Candle - Strawberry Buttercream - Homedelight.pl + kominek Petal





Każdy z nas ma swoje ulubione zapachy. Ja lubię te z kategorii Food, Spice, Fresh i męskie. 

Tę pozycję, najpierw wąchałam na sucho na stoisku w moim mieście, potem się wróciłam po wosk. Następnie gdy tylko się pojawił duży słój, kupiłam go w Homedelight.

O to przed Wami, mój opis zapachu: Strawberry Buttercream.



Po pierwsze, jest lekka różnica mocy między świecą a woskiem. W wosku moc jest ciut większa i bardziej otulająca. W świecy aromat jest dobrze wyczuwalny, jednak rozbija się w powietrzu i nie jest już tak spójny jakbym tego oczekiwała.

Kupowałam wosk tego zapachu Ewelinie na nowe mieszkanie. Sama chciała, bardzo u mnie jej się podobał. 

Zdawałoby się, że zapach kremu z truskawkami, jak sama nazwa wskazuje będzie płaski, nijaki i bez polotu. Sama tak myślałam. Nic bardziej mylnego. 
Dla osób nieprzyzwyczajonych do słodkości, to może być killer. Dla mnie nie, gdyż słodkie uwielbiam i kocham. 
Domowa bita śmietana, ubita z kwaśnej śmietany połączona z słodkimi, dojrzewającymi w słońcu dorodnymi truskawkami, zerwanymi prosto z krzaka. Kremowość, a jednocześnie rześkość zapachu jest cudownie pozytywna. 
To wyczuwam po rozwinięciu się zapachu. Brakuje mi w nim nut wanilii, ale może ich nie ma ze względu na to, że ten zapach jest naprawdę bardzo słodki, i co poniektórym, ten cukier zgrzyta między zębami. 

Jest to dla mnie propozycja idealna na zimne, zimowe wieczory. Gdy chcemy czegoś ciepłego, otulającego, poprawiającego humor. 

Duży słój ma dość spory problem z rozpaleniem się do ścianek, i w moim przypadku otulacz z srebrnej folii dał dużo dobrego. Nie tworzył mi się wtedy tunel, niszcząc świecę.  Posiadaczki illumy i sweterków na pewno sobie poradzą. 






Dostałam od Was trochę zapytań odnośnie kominka do wosków. Ja mam ich kilka, ale najbardziej polecam ten od Yankee Candle typ Petal, ze ściąganą czarą. 
Nie jest ani za wysoki, ani za niski, więc nie spala wosków, daje ładnie podgrzać kawałeczki takowych, pozwalając na maksymalne i efektowne wydobycie i wypalanie się olejków.
Nigdy, przenigdy nie zapalam tea ligta z założoną czarą. Nie chcę jej smolić. Zapalam podgrzewacz i dopiero nakładam górę kominka. 
PS. gdy już się tak zdarzy, że osmolicie swój kominek, to wielka tragedia się nie stała, bardzo łatwo go wyczyścić mokrymi chusteczkami do demakijażu. Skoro dają radę naszym wodoodpornym tuszom do rzęs, to i smoła im nie straszna. 

Ten i inne kominki możecie znaleźć w ofercie Homedelight ==> TUTAJ
PS. Ja swoje kominki mam właśnie stamtąd. Jestem wierna jednemu sklepowi.