Kto uważał że się wyciszyłam i dałam spokój z szaleństwami może niech lepiej dziś nie ogląda mojego bloga.
Odleciałam, wymieszałam wszystko według kaprysu.
Legginsy z TB Sport były bazą i podstawą wszystkiego. Szyte specjalnie dla mnie są przewygodne, miękkie, z mięsistego materiału. Same plusy. No może poza kolorem.
Zawsze miałam mieszane uczucia do cielistych legginsów, nie trafiały w mój gust, szczególnie teraz w manii na pudry i pastele od stóp do głów.
Musiałam ale to musiałam ugryźć je po swojemu. Nie mogło być nic mdłego.
Biały żakiet a la Coco Chanel z bukli miał być silnym kontrastem.
Żakiet: Wallis (sh)
Tunika: New Look (allegro.pl) 9,00
Legginsy: TB Sport
Koturny: prezent
Kolczyki; Topshop (allegro.pl)






