środa, 30 grudnia 2015

979 ==> Delia Cosmetics Sól do kąpieli Miód i Mleko - Homedelight.pl



Witajcie Kochani w tej końcówce roku. Dziś przychodzę do Was pewnie z ostatnim postem tego roku. 
Jego bohaterem będzie produkt niecodzienny, dla mnie i dla tego bloga.
A mianowicie sól do kąpieli mleko i miód polskiej marki Delia Cosmetics z linii Dairy Fun.
Kosmetyk kupiłam w sklepie Homedelight w promocji za 23 zł. 

Po pierwsze urzekło mnie ceramiczne opakowane tj. dzbanuszek. Po wykorzystaniu kosmetyku, będę mogła go wykorzystać w kuchni. Jest to dla mnie ogromny plus.

Opinia producenta:
- Niezwykle aromatyczna sól do kąpieli
- Zawiera naturalne minerały
- Wyjątkowy zapach mleka i miodu czyni kąpiel znacznie przyjemniejszą
- Dzięki soli ciało jest przygotowane na przyjęcia składników aktywnych zawartych w balsamach i masłach do ciała
- Po zużyciu produktu ceramiczne opakowanie zostaje do Twojej dyspozycji
- Daj „drugie życie opakowaniu", a zadbasz o środowisko i sprawiasz sobie wiele przyjemności, kreując nowe otoczenie


Moja opinia:
Jak już wspomniałam opakowanie mnie urzekło, i nastroiło pozytywnie do całości. A musiało musiało, gdyż zwolenniczką pluskania w wannie nie jestem, o czym pisałam już wielokrotnie. Zdecydowanie preferuję zimno-gorące natryski. 
Sól jest przede wszystkim dość wydajna, wystarczy garść, żeby zrobić pianę i zmienić wodę. 
W przypadku tej soli jak i soli z Uzdrowiska Rabka, o której będę Wam pisać w przyszłym tygodniu, woda zrobiła się mętna, bardzo słona (mimo nazwy, nie spodziewałam się tego), zmieniła kolor na białawy, a przede wszystkim zmieniła się konsystencja. Woda przestała być czystą wodą. Zrobiła się gęstsza. Nie umiem tego określić, ale powiedziałabym, że jest konkretna. 
Sól roztapia się w wodzie bardzo łatwo i doszczętnie, nie zostawia osadu na dnie wanny. Zapach jest przyjemny, ale nie drażniący. 
Zapach utrzymuje się jakiś czas na skórze. Skóra nie jest wysuszona, ale nie powiedziałabym, żeby była jakoś mocno nawilżona. Zresztą, nie oczekiwałam tego po niej.
Kąpiele w niej nie należały do przykrych sytuacji, i na pewno jeszcze je powtórzę. Ale na pewno nie staną się moją nową obsesją. 
Produkt mnie nie uczulił. 
Dla mnie ta sól to nowość kosmetyczna, ale zdała egzamin na 5.