poniedziałek, 9 stycznia 2017

1127 ==> Le Petit Marseillais - Algi Morskie & biała glinka


 Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia spotkała mnie miła niespodzianka, i Ci z Was którzy obserwują mojego Instagrama wiedzą, że dostałam prezent od marki Le Petit Marseillais w ramach paczki ambasadorki. 

Jakiś czas temu otrzymałam inną paczkę, w skład której wchodziły żele do mycia, które totalnie się u mnie nie sprawdziły, i wysuszyły mi skórę, ale te żele pod prysznic w prostokątnych opakowaniach, od początku istnienia marki na polskim rynku nie były dla mnie. Tak więc stwierdziłam, że nie będę o nich pisać.

W obecnej przesyłce znalazłam:
Oba kosmetyki są z nowej linii z Algami morskimi oraz białą glinką i oba przeznaczone są do cery suchej.
Nic lepszego nie mogło mi się trafić przy tych mrozach, które obecnie panują.
Zabrałam się do testowania z największą przyjemnością.

Krem do mycia ma pojemność 250 ml. 
Jest bardzo treściwy i wydajny. Już odrobinka na rękę czy myjkę pozwala się umyć naprawdę dokładnie. 
Podczas mycia czuję przyjemne otulenie i ukojenie.
Żel nie wysusza skóry, zostawia ją gładką, miękką oraz nawilżoną.
Przepiękny zapach bryzy morskiej na ciele utrzymuje się bardzo długo.
Ten krem jest prawdziwym balsamem dla mojej suchej, podrażnionej skóry. 
Wychodzę z wanny czysta i zrelaksowana.

Moja ocena 10/10


Balsam do ciała znajduję się w praktycznej, wygodnej tubce zawierającej 200 ml kosmetyku.
Bardzo ładnie można wycisnąć pożądaną ilość, oraz łatwo szczelnie zamknąć. 
Tak jak w przypadku kremu do mycia, balsam bardzo pięknie pachnie. I ten zapach bardzo długo utrzymuję się na skórze.
W składzie kosmetyku znajdziemy składniki pochodzenia naturalnego. Obok morskich składników znalazły się tu również Masło Shea i Wosk Pszczeli - znane ze swoich właściwości kojących i ochronnych.
Nie lubię się balsamować, nie lubię czekać aż produkt się wchłonie. 
Ten balsam mnie zaskoczył swoją konsystencją. Jest dość rzadki, ale nie przecieka przez palce. Jest podobny do mojego ulubionego balsamu LPM z pompką. Szybko się wchłania, nie zostawia tłustego filtru na skórze. Zapewnia ekstremalne nawilżenie, ukojenie i miękkość. 
Jednak to uczucie dość szybko znika, co dla mnie jest sporym negatywnym zaskoczeniem. 
Ogólnie kosmetyk jest bardzo przyjemny i na pewno warty swojej ceny. Choćby dla zapachu będę go odkupywać. 
Jednak myślałam że zapewni nawilżenie na dłużej niż 3 godziny.

Moja ocena 7,5/ 10 punktów