środa, 25 stycznia 2017

1135 ==> Yankee Candle: Linden Tree & Wild Mint - Swiecoholik.pl


 Jakiś czas temu, w sklepach internetowych i stacjonarnych pojawiła się nowa kolekcja Q1 Yankee Candle o nazwie "Pure Essence" 
W jej skład wchodzą dwa nowe zapachy i jeden już znany, w trochę odmienionej wersji, tj.

Jestem pozytywnie zaskoczona tą kolekcją, która jest bardzo charakterna, jakaś i ma swój styl, i jakąś jedną przewodnią linię, a poszczególne zapachy się od siebie zdecydowanie różnią. 

Szczególnie dwa z nich zapadły w moje serce i to właśnie o nich chciałabym Wam dziś napisać co nieco. 

Na sucho bardzo świeży, mocny, ostry zapach mięty. Nie taki kosmetyczny, czy taki mdły jak z landrynek. Taki naprawdę ziołowy.
Wiecie już, że nie jestem fanką mięty i ciężko mnie zadowolić.
Tej mięcie się to udało. 
Po rozpaleniu całość ma chłodny ton. Orzeźwiający, cierpki, pobudzający. 
Taka prawdziwa mięta prosto z ogrodu, zbierana wczesnym rankiem z kroplami rosy. 
Moc jest bardzo przyzwoita.
Mieszanka jest bardzo spójna, i klarowna. Zapach jest dość płaski, ale za to pełny. Na całe szczęście nie ma w nim dodatkowych nut, tak jak w przypadku mięty Kringlowej, która przez to dużo straciła. 
Dla mnie idealna propozycja, gdy mam migrenę i potrzebuję czegoś na złagodzenie bólu i mdłości. 
Kandydat na świecę. 
Moja ocena 9/10

Gdy byłam mała, za oknem w kuchni rosła lipa. U drugiej babci na podwórku lipa rośnie do dziś dnia. Doskonale znam i pamiętam ten upojny, lepki, odurzający zapach kwitnącej lipy.
Na sucho wyczuwam ciepły, kobiecy, słodki zapach. Lekko piżmowy.
Po dobrym rozpaleniu przepadłam na amen. 
Zamykam oczy, i czuję promienie słońca tańczące na konarach drzew. Czuję ciepło i wiosnę. 
Prawdziwy zapach kwiatostanu lipy został idealnie oddany. 1:1
Nic nie jest sztuczne.
Ta propozycja przenosi mnie w pierwsze ciepłe dni, gdy z kuzynkami jadłyśmy świeżo upieczoną przez babcię bułkę drożdżową z świeżo przez nią ubitym masłem. A nad nami bzyczały pszczoły krążąc przy kwiatach lipy. 
Podobno w świecy moc nie jest tak duża i zadowalająca, jaką się oczekuje po wypaleniu wosków.
Moja ocena i tak wynosi 10 pkt. 
  

Moje woski pochodzą ze sklepu ==> Świecoholik.pl