środa, 9 kwietnia 2014

634 - "Zabić Arcyksięcia"

Jak sami wiecie czytam, i to czytam dużo. Nieraz na blogu czy fanpage`u pojawiają się zdjęcia książek które kupiłam lub wypożyczyłam, czasem z moją krótką refleksją na ich temat.
Ostatnio na stronie Wydawnictwa Znak zamówiłam jedną z ich nowości.
Książkę która zaciekawiła mnie samym tytułem i okładką, zapragnęłam ją mieć i przeczytać po jej krótkim opisie. Mowa o książce autorstwa Grega King i Sue Woolmans „Zabić arcyksięcia”

http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,4431,Zabic-arcyksiecia

Tłumaczenie: Anna Gralak

Oprawa miękka

Liczba stron: 464


Cena: 31.43 zł









Mamy rok 2014. Leżąc w łóżku przykryta ulubionym kocem przenoszę się w samo serce wydarzeń, które rozegrały się wiek wcześniej. Obchodzimy 100-lecie wybuchu I wojny światowej. Dwie kule wymierzone prosto w serca najpiękniejszej pary Europy na zawsze zmienią bieg historii.
Już nie będzie bali, rautów, wystawnych toalet, tylko karabiny maszynowe, gaz musztardowy, wojna z okopami i U-booty. La Belle Époque przeminęła i już miała nigdy nie wrócić.
Czy bez tego strasznego zamachu w Sarajewie odbyła by się rewolucja październikowa? Powstałyby Związek Radziecki i nazistowskie Niemcy? Czy wybuchłaby II wojna światowa i zimna wojna?
Historia rozpoczęła swe krwawe plony od niedzieli 28 czerwca 1914 roku.
Jak do tego doszło? Zabiorę Was w podróż, którą i ja odbyłam. Poznajcie razem ze mną romans, o którym mówiła cała Europa, zamach który zmienił bieg historii.

On – Habsburg, następca tronu Austro-Węgier.
Ona – zubożała hrabianka Chotek, pochodząca ze znamienitej czeskiej arystokracji.

Jak doszło do tak potwornego mezaliansu?

On z cesarskiej rodziny.
Ona bez tytułów ani znaczenia.

Morganatyczne małżeństwo zostało zawarte wbrew wszelkim i licznym przeszkodom, zapłacono za przywilej bycia razem niewyobrażalną wręcz cenę.
Cały czas porównywano małżeństwo Ferdynanda i Zofii, z nie mniej sławnym w Europie związkiem cara Rosji Mikołaja Romanowa z Aleksandrą.
Dla nas współczesnych lata poprzedzające rok 1914 mogą wydawać się idylliczne, piękne, romantyczne, łatwe, pełne nadziei, miłości i pokoju. Prawda jest jednak całkiem inna. Od roku 1860 Europą wstrząsały kolejne wojny, zaczął się prawdziwy wyścig zbrojeń. Rewolucje, inwazje, represje były na porządku dziennym. Zamachy polityczne stały się czymś powszechnym.

Wszystkie elementy zawarte w książce: zakazany romans, szczęśliwe życie rodzinne, walka z opresyjnym systemem, zamach i ostateczne zwycięstwo nad mrocznymi przeciwnościami losu – czynią z historii Franciszka Ferdynanda, Zofii i ich dzieci współczesną bajkę, która na wielu poziomach wpłynęła na życie setek milionów ludzi.
Setna rocznica zamachu w Sarajewie domaga się świeżego spojrzenia na powyższą parę.
To opowieść o romansie i małżeństwie, a także o tym jak ci dwoje byli widziani przez społeczeństwo i cesarski dwór, jak odbierano ich za życia i jak ten odbiór niejednokrotnie kłócił się z rzeczywistością.
To opowieść o trojgu ich dzieci i ich losie, który pod wieloma względami stał się symbolem tragedii zapoczątkowanej śmiercią ich rodziców.
Ta historia rozciąga się od lśniących czeskich zamków i złoconych wiedeńskich pałaców, po bezlitosne okropieństwa nazistowskich obozów koncentracyjnych, od epoki wiktoriańskiej po czasy współczesne.

Relacja pełna archiwalnych zdjęć, fragmentów listów i prywatnych dzienników.

Pewnego deszczowego marcowego wieczora sięgnęłam po książkę o której teraz piszę, i odłożyłam ją na drugi dzień rano płacząc rzewnymi łzami.

Płakałam wzruszona, ujęta przejmującym opisem wydarzeń, które miały przecież wpływ również na moje życie.
Płakałam, opłakując Zofię i sieroty które zostawiła.
Płakałam, opłakując Europę, która pogrążyła się w wojnie, chaosie, zalanej krwią niewinnych.
Płakałam, opłakując wreszcie tych dwojga, którym zabroniono szczęścia i którym odebrano życie w najpiękniejszym dla nich czasie. Niech odpoczywają w pokoju.