czwartek, 8 września 2016

1070 ==> Vintage Body Oil - Olejek do kąpieli & Olejek do ciała


 Nasza skóra po lecie woła o ratunek. Potrzebuje mocnego nawilżenia i regeneracji.
Od kilku lat używam w tym celu kosmetyków marki Vintage Body Oil.
Te produkty mają nie tylko urocze opakowania w klimacie retro, ale również bardzo dobre składy i przyjazne ceny.
Dziś chciałabym Wam opisać moje wrażenie dotyczące:
==> Olejku do kąpieli  z masłem Shea
==> Olejku do ciała z olejem Macadamia

Kosmetyki marki możecie kupić w sklepie Tenex ==> KLIK

Cena: 14,00 zł za 130 ml
Używam go na dzień i na noc.
Koi podrażnioną, przesuszoną skórę. Mocno nawilża, nie zostawiając przy tym brudzącej i tłustej warstwy. Wchłania się stopniowo, ale niezbyt szybko.
Jest średnio wydajny. 
Zapach jest przyjemny, ale czasami mnie drażni. Moja skóra po zastosowaniu tego olejku jest miękka, gładka i elastyczna. Zapach utrzymuje się na skórze, co jest dla mnie minusem w tym przypadku. 
Ogólnie kosmetyk jest warty polecenia. Nie podrażnia i nie uczula. Spełnia moje oczekiwania wobec niego.

Cena 13,60 zł za 200 ml
Stosuję ten olejek jako żel pod prysznic. 
Minusami jest mała wydajność, trzeba naprawdę użyć dużo olejku żeby się porządnie nim wymyć oraz butelka, która jest bardzo twarda, i która uniemożliwia łatwe wydobycie kosmetyku. 
Żel vel olejek ma bardzo intensywny, ciężki zapach, który czasami mnie czaruje, a czasami nie zwracam na niego uwagi. Na ciele rozprowadza się bardzo dobrze. Kosmetyk fajnie się pieni. Skóra po nim jest gładka, ale na pewno nie nawilżona. Balsam albo olejek po kąpieli jest obowiązkowy. Zapach na ciele się nie utrzymuje, w łazience i owszem. 
Ogólnie olejek mnie również nie uczulił ani nie podrażnił. Jak tylko mam możliwość i jest promocja to go kupuję. 
Jednak jeśli chodzi o dostępność tych kosmetyków to bardzo ciężko je kupić stacjonarnie. W Rzeszowie spotkałam się z nimi tylko w jednej drogerii. 

Podsumowując, jeśli tylko będziecie mieli okazję to spróbujcie tych olejków. Mimo, że nie są jakieś rewelacyjne, to są dobre, i ja do nich chętnie wracam. Lubię je, mimo że mają jakieś tam wady.